blog background
 
Przemysław Piasta: Poznań prawym okiem
polityka, samorząd, endecja, prawica, łazarz, grunwald,
metka_epoznan
Tygodniowy przegląd wyborczy – odcinek 5: Półmetek
ok
3
not ok
1
liczba odsłon: 188

We wtorek (3.09) upłynął termin rejestracji kandydatów na parlamentarzystów w Okręgowych Komisjach Wyborczych. W tym roku na zbiórkę wymaganych pięciu tysięcy podpisów było wyjątkowo mało czasu – zaledwie 3 tygodnie, do tego w końcówce wakacji. Zapewne z tej przyczyny jedynie pięciu komitetom wyborczym udało się osiągnąć status ogólnopolskich. Tylko one będą liczyły się w rozgrywce o poselskie mandaty i, co nie mniej istotne, partyjną dotację. Są to komitety Prawa i Sprawiedliwości, Koalicji Obywatelskiej, SLD, Polskiego Stronnictwa Ludowego-Koalicji Polskiej oraz Konfederacji. Tutaj zasadniczo niespodzianek nie ma. Gwoli kronikarskiej skrupulatności odnotowuję, że o rejestrację walczą jeszcze Bezpartyjni Samorządowcy. Ich szanse oceniam jako umiarkowane.

Co się dzieje z pozostałymi z 88 komitetów wyborczych, które przynajmniej nominalnie deklarowały wolę walki o władzę w Rzeczpospolitej? Niektóre zwyczajnie poddały się na początku drogi. Inne zgłosiły pojedynczych kandydatów na senatorów. Najbardziej interesujące są jednak te, które buńczucznie zapowiadały osiągnięcie wyborczego triumfu.

Swoich aspiracji nie krył komitet, który pierwotnie miał nosić obco brzmiące miano Revolution by ostatecznie przybrać swojską nazwę KWW Patriotyczna Rewolucja Maxa Kolonko. Jak mogliśmy dowiedzieć się od samych zainteresowanych „#R to PATRIOTYCZNY RUCH SPOŁECZNY liczący niemal 2 miliony Polaków - w kraju i za granicą. Główny cel, który mu przyświeca to silna, mocarstwowa, prezydencka i bogata Polska.". Nie wiem jak to się stało, że niemal 2 miliony Polaków nie podołało wybraniu spośród siebie zaledwie tysiąca kandydatów na posłów i senatorów. Zapewne górę wzięła modestia, jakże głęboko zakorzeniona w naszej mentalności. Niemożność zebrania stu kilkudziesięciu tysięcy podpisów wynika zaś w prostego faktu, iż akurat owe „niemal 2 miliony Polaków - w kraju i za granicą” przebywały w tym czasie na wakacjach.

O ile sukces Revolution od początku możliwy był jedynie w imaginacji Maxa Kolonko, o tyle Skuteczni Piotra Liroya Marca sprawiali wrażanie nieco poważniejszej inicjatywy. Twórca projektu, znany ze swoich liberalnych przekonań, szybko porzucił postępowe przesądy i zaprosił na swoje listy najbardziej hardcorowe chrześcijańskie i chrześcijańsko – narodowe środowiska, jakie akurat znalazł. W ten sposób na listach Skutecznych znalazła się m.in. Kaja Godek i partia Jedność Narodu. Z jednej strony trudno wobec powyższego przyoblec pełne powagi oblicze, z drugiej muszę jednak przyznać, iż był to kierunek racjonalny i potencjalnie… skuteczny.

Potencjalnie gdyż, na drodze rejestracji arcykatolickiego komitetu Skutecznych stanęła Państwowa Komisja Wyborcza. Okazało się, że Skutecznych popierają także osoby nieżyjące, które jak wiadomo nie posiadają w Polsce praw wyborczych. Tak oto nie-do-końca-skuteczni stracili szansę na sejmowe mandaty i partyjną dotację. Stali się też obiektem niebyt wyszukanych drwin ze strony członków i sympatyków największego rywala – Konfederacji. Koleżankom i Kolegom z okolic Ruchu Narodowego i partii Korwin (czy jak tam się teraz nazywa), którym jest obecnie wysoce do śmiechu przypominam, że nie tak znowu dawno to przedstawiciele waszych ugrupowań biegli do prokuratury w sprawach zgoła podobnych, by nie rzec bliźniaczych.


Nawiasem mówiąc radość z cudzego nieszczęścia może być mocno przedwczesna. W czwartek (5.09) szefowa Krajowego Biura Wyborczego Magdalena Pietrzak ogłosiła, że Państwowa Komisja Wyborcza poleciła okręgowym komisjom wyborczym weryfikację podpisów wszystkich komitetów wyborczych. Być może okaże się jeszcze, że osoby nieżyjące popierają także program pozostałych partii.


***


Przy okazji zamieszania z podpisami Skutecznych wróciła dyskusja o zasadności zbiórki podpisów pod listami kandydatów. Na przekór rozlicznym mędrcom jestem wielkim zwolennikiem tego rozwiązania. Jeśli ktoś nie potrafi zebrać niespełna 130 tysięcy podpisów w skali kraju z całą pewnością nie poradzi sobie z rządzeniem. Zresztą wyzwanie nie jest przesadnie skomplikowane. By mu podołać wystarczy mieć przynajmniej szkielet struktury bądź stosunkowo niewielkie pieniądze. Traktujmy więc ten przykry dla komitetów obowiązek jako filtr zabezpieczający system przed różnego rodzaju awanturnikami, pieniaczami i zwykłymi świrami. I jako taki zostawmy go w spokoju.


***


W głównym nurcie polityki dużo spokojniej.

Grzegorz Schetyna posłuchał legendarnych badan izraelskich ekspertów i odsunął się w cień. Kandydatką na premiera z ramienia Platformy i przystawek została Małgorzata Kidawa-Błońska. Z punktu widzenia PO jest to ruch w dobrą stronę. W przeciwieństwie do nielubianego Scheta była Marszałek Sejmu ma ciepły, przyjazny wizerunek. Z racji historyczno-rodzinnych jest też mniej lub bardziej słusznie przypisywana do prawego skrzydła PO. Jej nominacja może zakończyć samobójczy lewoskręt Platformy.

Paradoksalnie Małgorzata Kidawa-Błońska stanowi spory problem dla PSL-u. Ludowcy upatrywali dotąd szansy na przyzwoity wynik wyborczy w zagospodarowaniu osieroconego przez Platformę centrum. Potencjalny prawoskręt PO może im to założenie udaremnić, i to na tyle skutecznie, że PSL może mieć problem z przekroczeniem progu 5%. Na tym z kolei paradoksalnie wygrać może PiS, który zyskuje na każdym komitecie nie biorącym udziału w podziale poselskich mandatów. Wysoki poziom gdybania, ale takie są zawiłości ordynacji proporcjonalnej.

Tymczasem partia władzy konsekwentnie prowadzi swoją kampanię. Trwa objazd kraju stanowiący świetną okazję do autopromocji i pochwalenia się sukcesami. Czasami pada jednak konkret. Takim jest projekt podziału Mazowsza poprzez wydzielenie Warszawy jako odrębnego województwa. Merytorycznie trudno się doczepić. Z punktu widzenia skuteczności realizacji zadań województwa aglomeracja wielkości Warszawy powinna stanowić wyodrębnioną jednostkę. Pozbawione Warszawy Mazowsze uzyska też szerszy dostęp do środków unijnych, stanowiących znaczący zastrzyk pieniędzy inwestycyjnych dla samorządu.

Trudno jednak nie zauważyć, że koncepcja ta jest wyjątkowo na rękę PiS. Choćby dlatego, że bez problemu przejmie on władzę na Mazowszu, pozostawiając obarczoną srogim podatkiem „janosikowym” Warszawę swoim rywalom z PO. Rozdający dotąd karty PSL z marszałkiem Struzikiem zostaną w takim przypadku na lodzie. Tak czy inaczej nad ludowcami zbierają się coraz ciemniejsze chmury.





Felietony z cyklu „Tygodniowy przegląd wyborczy” ukazują się w tygodniku „Myśl Polska”.

WASZE KOMENTARZE
Autor bloga wyłączył możliwość komentowania tego wpisu
avatar
PRZEMYSŁAW PIASTA
PrzemyslawPiasta.epoznan.pl
RSSsend_message
ARCHIWUM WPISÓW
Tygodniowy przegląd wyborczy – odcinek 6: Populizm i Socjalizm (13 wrz 2019)
Tygodniowy przegląd wyborczy – odcinek 5: Półmetek (6 wrz 2019)
Fekalia (30 sie 2019)
Tygodniowy przegląd wyborczy – odcinek 3: W imię zasad (22 sie 2019)
Tygodniowy przegląd wyborczy – odcinek 2: Lewicy walka z sobą (16 sie 2019)
Tygodniowy przegląd wyborczy – odcinek 1: Do startu, gotowi, start! (9 sie 2019)
Na kogo głosować w Poznaniu? (11 paź 2018)
W pułapce wyklętyzmu (2 mar 2018)
Skazy na pancerzach? (19 lut 2018)
Zakażmy handlu we wtorki (4 paź 2017)
Vae victis (31 lip 2017)
Wszędzie dobrze, ale w Unii najlepiej (12 lip 2017)
Cała Polska walczy ze smogiem. (9 sty 2017)
Coraz lepsza zmiana (2 gru 2016)
Murzyńskość dla zaawansowanych (5 paź 2016)
Smoleńscy prorocy, smoleńscy agnostycy (15 wrz 2016)
Spotkanie Endecji w Poznaniu (6 wrz 2016)
Trzecia Rzesza – reaktywacja (27 cze 2016)
Niewidzialne Chiny (21 cze 2016)
Polskie Imperium? (10 cze 2016)
Wróg u bram (22 mar 2016)
To nie jest nasza zmiana (14 mar 2016)
Rolnik przyPiSany do ziemi? (25 lut 2016)
Kto zapłaci za "dobrą zmianę"? (6 lut 2016)
Przepraszam za Mieszka (1 lut 2016)
Zdrada popłaca (14 sty 2016)
Ani słowa o WOŚP (9 sty 2016)
W obronie Jaśkowiaka (28 gru 2015)
Życie polityczne dzikich, na podstawie obserwacji mieszkańców Bolandy. (4 gru 2015)
Latający cyrk rodzimej produkcji (28 lis 2015)
Tęczowy korpus postępu (11 paź 2015)
Portret bez charakteryzacji (4 paź 2015)
Hitler też był imigrantem (14 wrz 2015)
Jak zmarnować 100 milionów (4 wrz 2015)
Złodzieje (24 sie 2015)
Duży i Mały (23 lip 2015)
Nie chcemy was tu (13 lip 2015)
Strzelnica (14 maj 2015)
Głosujemy na Kukiza! (8 maj 2015)
Jak głosować? - skrócony poradnik dla średnio zaawansowanych (3 maj 2015)
Moneta bez awersu (15 mar 2015)
Legenda o poznańskim smoku - PREMIERA (28 lis 2014)
„Legenda o poznańskim smoku” – zaproszenie na spotkanie z autorem (24 lis 2014)
STOP OSZUSTOM! (14 lis 2014)
Uwaga na oszustów (14 lis 2014)
Mamy prawo być dumni (7 lis 2014)
Razem? - raczej osobno (31 paź 2014)
Niezły burdel (28 paź 2014)
Rzeczpospolita urzędasów (16 paź 2014)
Matki, żony i kochanki (28 wrz 2014)
Chwała Grobelnemu (29 lip 2014)
Nieporozumienie ruchów miejskich (11 lip 2014)
Upadek (7 lip 2014)
Słuszny gniew, bezrozumny bunt (17 cze 2014)
Smutny los dzikich Helwetów (24 maj 2014)
Głosuję na Korwina (21 maj 2014)
Piersi są dobre (11 maj 2014)
Czekając na błąd scenarzysty (6 maj 2014)
Rocznica (3 maj 2014)
Feta, której nie było (25 mar 2014)
I kto tu jest ruskim agentem? (1 mar 2014)
W Bazarze o Dmowskim i nie tylko. (18 lut 2014)
Ostateczny krach państwa prawa (11 lut 2014)
Przeciw fałszywemu patriotyzmowi (31 sty 2014)
Rozbita rodzina resortowych dzieci (15 sty 2014)
Owsiak wypełza z lodówki a Tusk wychodzi z siebie (11 sty 2014)
Bójcie się Tuska, nawet gdy przynosi dary (5 sty 2014)
Politycy i idioci (27 gru 2013)
Przyznaję się do błędu. (23 gru 2013)
Żądam ocieplenia klimatu (22 gru 2013)
Nie piszcie ustaw, grajcie w piłkę! (19 gru 2013)
Wybory w domu wariatów (12 gru 2013)
Gdy rozum śpi budzą się My-Poznaniacy (6 gru 2013)
Unia, Ukraina a polska racja stanu (3 gru 2013)
Polski wyrób politykopodobny czyli dlaczego nasza polityka jest byle jaka? (28 lis 2013)
Mamy za dużo mieszkań socjalnych. (21 lis 2013)
Gender to głupota (18 lis 2013)
Czy żyjemy w państwie policyjnym? (15 lis 2013)
Obywatelscy jak Milicja Obywatelska (8 lis 2013)
Niebezpieczne kombinacje Ministerstwa Sprawiedliwości (4 lis 2013)
Granice tolerancji (2 lis 2013)